Wieczór mijał spokojnie. Na ulicach Krakowa niewiele się działo, jednakże jak na tą porę roku było to całkowicie normalne – niezbyt kuszące jest królewskie miasto w listopadzie. Zaszyłem się w jednym z najbardziej klimatycznych lokali na Kazimierzu. Podawali tam wyśmienite jedzenie, smaczne drinki, a do tego czas umilał grający live zespół jazzowy. Idealne miejsce do świętowania kolejnej wygranej, jaką Bukmacherzy byli zmuszeni mi zapłacić – bezbłędnie obstawiłem mecze polskiej ligi i doszedłem do wniosku, iż dość pokaźna wygrana zasługuje na odpowiednie świętowanie.
Za chwilę mają zjawić się moi kumple, jednak celowo przyszedłem tu wcześniej, ponieważ sam chciałem w spokoju powinszować sobie przeczucia i rewelacyjnego „nosa” w odgadywaniu wyników. Zaraz pewnie zjawi się Krzysiek. Gdyby nie mój serdeczny przyjaciel, pewnie ciągle jednoręki bandyta zżerałby moje pieniądze, a mnie radowałyby drobne wygrane. Na szczęście pokazał mi witryny on-line z zakładami bukmacherskimi, precyzyjnie wyjaśnił zasady i przyznam – całkiem szybko złapałem bakcyla. Od początku szło mi całkiem dobrze, chociaż tak dużej wygranej nigdy nie miałem. Dziwi mnie, czemu wcześniej nie pomyślałem o takim sposobie na zyskanie pieniędzy, w końcu od wielu lat pasjonuję się piłką nożną i mam w tym temacie dość bogatą wiedzę.
Pijąc smacznego drinka, zacząłem zastanawiać się co zrobię z uzyskanymi pieniędzmi… Hm, naprawa samochodu, jakieś modne ciuchy, do zapłacenia zaległy jeszcze z poprzedniego miesiąca Serwis komputerowy Kraków, może nowa kuchenka… Na pewno będę miał co z nimi zrobić i pewnie będzie tak jak zwykle – że nawet sam nie będę wiedział kiedy te pieniądze wydam.
Lecz może w takim momencie nie będę sobie czymś takim dołował myśli. Teraz czas na świętowanie wygranej i zaplanowanie działań na kolejną grę w przyszły weekend – oby moje przeczucia jeszcze raz okazały się nieomylne!